niedziela, 7 września 2014

Rozdział 3

_______________________________________________________
Liam

Siedziałem w towarzystwie Fifi i jej nowej znajomej, oraz grupki starych znajomych. Jednak mój wzrok ciągle wędrował to jednej niebieskookiej, blondwłosej dziewczyny. Jej uśmiech był taki zaraźliwy, niestety przystawiał się do niej Paul. Wiedziałem że ona nie jest typem dziewczyny na jedną noc, nie wyglądała na taką ona raczej sprawiała wrażenie porządnej więc dziwiło mnie co robi w czwartkowy wieczór na imprezie, na pewno się jeszcze uczyła. Możliwe że w ostatniej lub przedostatniej klasie ale jednak miałem niemal stu procentową pewność że była jeszcze uczennicą. Dziwło mnie też to że pije i ile pije, bo nie stopowała się po drinku czy dwóch, bez skrupułów piła czwartego i zanosiło się na to że jeszcze co najmniej jednego wypije.
Nie za bardzo pasowała do naszego otoczenia, zero percingu, tatuaży czy dziwnych kolorów włosów. Oczywiście nie wszyscy nasi znajomi mieli kolorowe włosy, właściwie to tak jakby grupa Fi miała kolorowe włosy. Nigdy nie interesowało mnie zbytnio jej życie, jednak wiodła ona dość ciekawe i jak po niej widać barwne życie. Co zabawniejsze ona i jej kolorowe koleżanki prowadziła firmę, były specjalistki do spraw wizerunku. Wielu ludzi bawiło to że tęczowe dziewczyny zajmują się tak poważnym zawodem, przypuszczałem że to wszystko ma drugie dno, Fi miała zdecydowanie zbyt łatwy dostęp do drogich dragów by nie być w coś wplątana jednak nie wtrącałem się w jej życie. Fifi i Cara, jej fioletowowłosa przyjaciółka były szefowymi i założycielkami firmy, jednak nie tylko one były kolorowe w swojej firmie. Poza normalnymi ludźmi których zatrudniały, pracowały też tam inne dziewczyny z kolorowymi włosami żółtowłosa Kati, niebieskowłosa Izzy które razem zasiadały jako kierowniczki działu kadr czasem zastanawiałem się jak czuli się ludzie którym mówiły że ich wygląd nie pasuje do wizerunku firmy. Zastanawiałem się czy pytali się co by było gdyby zafarbowali się na jakiś szalony kolor.

***
- Przepraszam ale nie pasuje pan do wizerunku firmy - mówi spokojnie Kati patrząca na mężczyznę który siedzi przed nią w dresie. W tym samym czasie Izzy przeprowadza inną rozmowę kwalifikacyjną w drugim pokoju, jej rozmówczyni ma na sobie różowy top nad pępek i krótką czarną mini. Na twarzy poza toną podkładu i pudru nie ma nic, włosy mają naturalny kolor a ona spokojnie patrzy na kobietę i niewzruszona odpowiada jej:
- Pani wygląd nie pasuje do naszej firmy. Jesteśmy poważną firmą i nie możemy sobie pozwolić na zatrudnienie osoby o pani wyglądzie.
Obie osoby czują się zmieszane, patrzą na swoich kolorowowłosych rozmówców mierząc ich od stup do głów. Izzy ma na sobie jasne rurki i białą elegancką bluzkę do tego czystą kremową marynarkę, dziwić mogą tylko jej niebieskie włosy.
Kati ma na sobie czarną bluzkę z baskinką i białym kołnierzykiem, do tego białe spodnie i pasująca do wszystkiego marynarka. Znów rzucają się w oczy tylko jej żółte włosy.
- Pani żartuje? - pytają obie osoby w tym samym czasie, tak jakby rozmowa była prowadzona w jednym a nie dwóch gabinetach.
- Nie przykro mi ale pański wizerunek nie pasuje do naszej firmy - dziewczyny mówią dobrze brzmiącą formułkę. Kandydaci na posadę specjalisty do spraw wizerunku czują się zakłopotani, zostają odrzuceni przez nienormalnie zafarbowane dziewczyny z powodu NIE odpowiedniego wyglądu

***
Słyszałem rozmowy toczące się w okół mnie i podążałem wzrokiem za mówcą jednak mój umysł był skupiony na czymś zupełnie innym. Chciało mi się śmiać na sam widok sytuacji którą sobie wyobraziłem.
Mój wzrok na sekundę padł na Mare obok której siedziała Bess, dwie różowowłose dziewczyny. Także pracujące w firmie Fi, jednak one zajmują się szkoleniem pracowników. Ale w ich przypadku też musi to całkiem ciekawie wyglądać...

***

- Najważniejszą zasadą jest schludny wygląd, przede wszystkim musicie dbać o swój strój. O swoją twarz. Nie możecie nosić mocnego makijażu, nie powinnyście też chodzić zupełnie bez niego. Oczywiście ta zasada nie dotyczy panów, którym makijażu w czasie pracy nie wolno nosić - cichy śmiech Mary roznosi się po przestronnym pomieszczeniu w którym znajduje się kilku nowych pracowników.
- Powinniście korzystać z usług kosmetyczki, dbać o twarz i dłonie - dodaje Bess siedząca obok.
- Nie możecie przyjść do pracy w potarganych włosach, połamanych paznokciach, brudnych lub nieschludnych ubraniach - ponownie głos zajmuje Mary.
- A włosy - pyta jakaś kobieta, zupełnie zdezorientowana sytuacją. 
- Oczywiście nie narzucamy wam fryzur, możecie chodzić za równo w rozpuszczonych jak i upiętych włosach - Bess zaczyna spokojnie, patrząc na wszystkich zebranych pracowników - wasza fryzura nie powinna być ekstrawagancka, kolor włosów musi pasować do waszej twarzy i stylu w jakim się ubieracie. Przecież to że na co dzień lubicie chodzić w dresach nie oznacza że całkowicie musicie z tego rezygnować.
- A róż - ktoś rzuca z końca sali, żadna z dziewczyn nie zauważa kto to był Mara i Bess szukają wsparcia w sobie, w końcu Bess zabiera głos.
- Jeśli to była uwaga co do naszych włosów to bardzo zabawna - ciągle stara się być spokojną, bierze kilka głębokich wdechów - tak jak mówiłam nie narzucamy wam fryzur, jednak musicie pamiętać że macie płacone od klienta, co oznacza że jeśli przez kolor włosów, fryzurę, ubiór nikt wam nie zaufa, nie będziemy was wiecznie trzymać w firmie ponieważ płacimy wam stawkę minimalną i opłacamy wszystkie inne stawki, co przysparza nam kosztów. A ktoś kto nie ma prawie w ogóle klientów nie przynosi nam zysków, lub przynosi je zbyt małe by móc go utrzymać.
- Czyli...? - dopytuje mężczyzna z pierwszego rzędu.
- Czyli jeśli ktoś zafarbuje się na róż ma mniejsze szanse, i to o wiele mniejsze, niż ktoś kto jest blondynem, brunetem czy rudym. Mniejsze szanse nie oznaczają że nie będą mieli żadnych klientów. Jednak Ci klienci których będą miały takie osoby to w większości mniej ważni klienci, lub ważni klienci ale przynoszący małe zyski.
- Czyli mogę mieć fioletowe włosy? - pyta jakiś facet i wybucha śmiechem, obie dziewczyny zastanawiają się czy to iluzja do jednej z szefowych.
- Oczywiście, że tak - mówi Cara opierając się o framugę drzwi, wszystkie oczy skierowane są w tym momencie na nią. Bess i Mara uśmiechają się do niej - oczywiście zakładam że dziewczyny już państwa poinformowały że zarabiacie 1000 funtów miesięcznie jako podstawę, a cała reszta waszej wypłaty to procenty od tego co zapłacą nam wasi klienci. Więc jeśli wasi klienci będą płacić zaledwie 500 funtów, to wy otrzymacie tylko 25 do 50 funtów prowizji w zależności od wykonywanych dla niego zadań i ważności klienta. 
- A ty masz klientów? - pyta jakaś dziewczyna, nie wiedząc najwyraźniej że Cara jest jej szefową.
- Ja? - śmieje się Cara, nie zwraca uwagi na niewłaściwy zwrot - mam kilku klientów, choć mogłabym ich nie mieć wcale bo jestem współwłaścicielką tej firmy - podchodzi do dziewczyn i podaje im ważne dokumenty - a teraz już nie przeszkadzam - gdy Cara opuszcza salę, wszyscy czują się zmieszani, zwłaszcza dziewczyna która powiedziała jej przez "ty".
Po kilkunastu minutach wszystko wraca na właściwe tory, szkolenie kończy się już w normalnej atmosferze. Nikt nie nawiązuje do kolorowych włosów. Gdy wszyscy pracownicy wychodzą dziewczyny siadają zmęczone na krzesłach.

***

- A ty jak sądzisz Liam? - ktoś zwraca się bezpośrednio do mnie.
- eee... Co?
- Boshe, Payne słuchasz nasz czasem? - zapytała Fi śmieją się.
- eee... nooo... Tak zazwyczaj słucham, po prostu się zamyśliłem, więc o co pytaliście?
- Jakie plany na przyszły tydzień, na ten weekend? - powtórzyła Stella, jak na nową to czuła się bardzo dobrze w naszym towarzystwie, gdyby tylko wiedziała jak bardzo niebezpieczny świat skrywamy.
- No w weekend wybieram się co Camden, myślałam że jedziesz ze mną Fi.
- Tak ja jadę, Harry też chyba będzie no nie?
- Jasne, z tego co wiem to Zayn i Niall też - dodał Louis który właśnie przysiadł się przytulając Molly, właściwie to ostatnią kolorową koleżankę Fi. Stella nie odezwała się na temat Camden, skupiła się na swoim drinku. Jednak miałem cichą nadzieję na to że nowa koleżanka Fi pojedzie z nami.

_______________________________
3 komy = NEXT 
Podoba wam się blog?
Jak sądzicie kim jest Liam? Czy będzie z Stellą? W co wciągnie niewinną dziewczynę, czy Fi pomoże przyjaciółce czy może pociągnie ją na dno?

6 komentarzy:

  1. Właśnie przeczytałam wszystkie trzy rozdziały, spodobały mi się, czekam na next. Ale nie mogę zaobserwować :( klikam i wyskakuje mi komunikat, że nie można, spróbuj od nowa ustawić opcję ;)
    A tak przy okazji ;
    http://destination-angels.blogspot.com/
    Zapraszam do czytania, komentowania i dodawania się do obserwowanych.
    Na razie tylko bohaterowie, ale nie długo pojawi się prolog.
    W pierwszej notce jest również zwiastun, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, ja normalnie mogłam zaobserwować więc albo Dona naprawiła albo ty miałaś jakieś problemy <3
      Jak coś to zawsze możesz ją poprosić i ona ci w Hangoutach będzie pisać o nowych rozdziałach :P

      Usuń
  2. Genialny blog ;) oraz rozdział ^-^ Czekam na następny

    -Lenchi♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Boshe... Zakochałam się! Już się nie mogę doczekać kolejnych rozdziałów *-* zresztą wiesz że ja kocham twoje ff, opowiadania i w ogóle.
    Mam nadzieję że szybko dodasz kolejny rozdział <3
    Zaaaaaaaaaaajeeeeebiste! Ktoś jeszcze się zgadza?

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozdział! Czytam od początku ; P I bardzo mnie wciąga xdd
    Mam nadzieję, że Liam będzie ze Stell ; >
    Fajnie się zaczyna i ogólnie pozdrawiam ;3
    od-przyjazni-domilosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny blog ;) oraz rozdział ^-^ Czekam na następny

    -Lenchi♥

    OdpowiedzUsuń